- Danny, nic mi nie jest! to tylko lekkie draśnięcie - chociaż obaj wiedzieliśmy że to nie prawda, starałem się uspokoić ukochanego
- Kochanie, przecież widzę nie jestem ślepy. Musi cię zobaczyć lekarz i to natychmiast! Zawiozę cie do niego. Proszę zrób to dla mnie - Rzekł Danny błagalnym tonem
- Yyyy, moglibyśmy wiedzieć co się tutaj dzieje ? Parę dni temu mówicie nam że Max i Lou nie żyją, a teraz ta strzelanina ? Kochani przecież jesteśmy rodziną, a rodzina nie ma przed sobą tajemnic prawda ? - Powiedziała Kono, która wraz z Chinem weszła do środka i zamknęła drzwi
- Prawda, powinni byśmy wam powiedzieć, Przepraszamy, dlatego zrobię to teraz . - Powiedziałem i usiadłem na kanapie obok Danny'ego, ramię piekło mnie coraz bardziej, ból był nie do wytrzymania, dlatego poprosiłem mojego chłopaka, by opatrzył mi ranę, a potem pojedziemy do szpitala. Danny nie sprzeciwiał się, zaraz poszedł po zestaw pierwszej pomocy i zaczął opatrywać mi ranę
- To wszystko zaczęło się około 3 tygodnie temu, po sprawie Beatrice Neggan wróciłem do domu i w salonie leżało ciało... - Zaciąłem się, ciężko było mi o tym mówić - Rachel, przy której znalazłem kartkę na której pisało że Danny skończy podobnie jak jego żona, a zaraz po tym usłyszałem strzały, ale zanim zdążyłem zareagować, Lynn leżała już z kulką w ramieniu, wezwałem karetkę, która ją zabrała ale niestety Lynn nie przeżyła. A na szybie było przyklejone to zdjęcie - Wyciągnąłem z kieszeni zdjęcie, było przyklejone do szyby w moim starym mieszkaniu - Od razu przyjechałem do Danny'ego, sprawdzić czy nic mu nie jest i tam znalazłem to samo zdjęcie ,,,
Opowiedziałem im cała nasza historię sprzed trzech tygodni, która zbliżyła mnie i Danny'ego do siebie. Zaraz po opowiedzeniu wszystkich zdarzeń szykowaliśmy się z Danny'm i wszystkimi przyjaciółmi by pojechać do szpitala, przed domem zobaczyłem ciało, pomyślałem że udało mi się trafić "Zabójcę z Origami", ale się przeliczyłem, był to bardzo młody człowiek. Gdy nasza czwórka podbiegła do mężczyzny, na szczęście kulka lekko go drasnęła. W oczach zaczęły zbierać mi się łzy, ponieważ poznawałem tego mężczyznę
- Kochanie, co się dzieje? Dlaczego płaczesz ? - spytał mnie zmartwiony Danny
Przytuliłem się do niego i wyszeptałem bo sam o mało nie zemdlałem z powodu braku krwi - Kocham Cię!!! Danny, ja postrzeliłem własnego syna! Nigdy sobie tego nie wybaczę - rozpłakałem się jeszcze bardziej, Mój chłopak objął mnie bardzo mocno - Steve! Jestem przy Tobie, pamiętaj Kocham Cię i nigdy cię nie zostawię, Dean ma w sobie krew McGarrett'a, wyjdzie z tego ! Teraz musimy jechać z tobą do szpitala - odpowiedział i ruszyliśmy w stronę auta, a Chin i Kono czekali na karetkę, która miała zabrać Dean'a do szpitala
Gdy dojechaliśmy do szpitala, lekarze postanowili natychmiast zrobić operację by wyciągnąć kulę z mojego ramienia, nadal przed oczami miałem Dean'a, który leżał nieruchomo na trawniku domu Danny'ego. Leżałem po operacji, Danny przez cały czas był przy mnie, nawet gdy mówiłem by poszedł do domu odpocząć, on kładł się obok mnie i mocno do mnie przytulał. Dwa dni później gdy wraz z moim chłopakiem gdy obudziliśmy się po śnie na szpitalnym łóżku, zobaczyliśmy kartkę z origami z napisem " Steve, Steve Steve, widzę że bardzo ci zależy na Danny'm :) Ułatwiłeś mi prace postrzeliwszy swojego syna. W domu czeka na was niespodzianka gołąbki". Przestraszyłem się,mieliśmy zabójce pod ręką i nie udało nam się go złapać, skąd on może wiedzieć że postrzeliłem Dean'a, teraz grono potencjalnym morderców bardzo się zmniejszyło, jest to ktoś z naszych przyjaciół zostali tylko : Kono, Chin, i Jerry, bo Adam wyjechał do Los Angeles, wiem to ponieważ wysyła nam zdjęcia. Teraz wraz z Danny'm musimy jechać jak najszybciej do domu, bo nie wiadomo co zastaniemy w środku
Mam niedosyt ale czekam na dalszy ciąg. Świetna historia masz wyobraźnię :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie o takie coś mi chodziło by wyczekiwać dalszego rozwoju wydarzeń. Dziękuję <3 Wszystko wychodzi samo z siebie, to co myślę przelewam na komputer. Bardzo dziękuję, że dotrwałaś do teraz, pomimo tego że zrobiłem parę z Steve'a i Danny'ego :D
UsuńNo przyznam ciężko mojemu małemu ciasnemu umysłowi ogarnąć tą PARĘ ale jakoś daję rade . :) Dotrwam do samego końca historii bo ciekawi mnie jej zakończenie :)
UsuńKiedy kolejna część ???
OdpowiedzUsuń