wtorek, 31 stycznia 2017

Rozdział 3 : Nieoczekiwany gość

Gdy dojechaliśmy na miejscu zobaczyliśmy kolejne zwłoki, ciała były bardzo znajome. Powoli podchodziliśmy bliżej, staraliśmy się być ostrożni na wypadek gdyby sprawca tutaj był. Niestety ale moje myśli zaczynają się sprawdzać
- Danny,czy to... Lou i Max ? - spytałem nie dowierzając w to co sam mówię, przecież dopiero co przejeżdżaliśmy obok ich domów i wszystko było okej, ale najwidoczniej się myliliśmy
- Niestety Steve, to Lou i Max, Przykro mi, naprawdę
Danny nie okazywał tego co czuję, ale wiem że jest mu ciężko, ponieważ obaj byli naszą Ohana. Teraz zostaliśmy tylko Ja, Danno, Kono, Chin, Grece i Charlie. W dłoniach Lou trzymał odznakę a na brzuchu miał położonego kucyka z Origami, Jerry natomiast miał jakieś dziwne pudełko w dłoni.
- Steve? STEVE!!! - Danny zaczął krzyczeć,
Obudziłem się w szpitalu, obok mnie siedział mój przyjaciel, który zawsze jest przy mnie. Powoli otwarłem oczy, nie wiedząc co się z mną stało
- Danny? To ty? - spytałem, ponieważ nie do końca byłem pewny czy to na pewno Danny
- Steve ty żyjesz! Matko jak się cieszę, że nic ci się nie stało ! - Po przyjacielu mogłem odczytać że naprawdę się o mnie martwi, tak samo jak ja o niego
- A co ? Myślałeś że tak łatwo się poddam? - Powiedziałem, by rozluźnić troszkę atmosferę
- Przestań myśleć tylko o sobie i pracy! Przecież jestem jeszcze ja, wiesz jak ja bym się czuł gdybym cię stracił Steve? Nie chce bez Ciebie żyć idioto! Kocham Cię, naprawdę Cię kocham Steve! Proszę nie rób mi tego więcej okej ?
Wyznanie Danny'ego naprawdę mnie wzruszyło, przez dłuższy czas siedzieliśmy i patrzeliśmy na siebie inaczej niż zawsze
- Danny, ja ... też cię KOCHAM, i także nie przeżył bym gdybym kiedykolwiek Cię stracił! - Postanowiłem wyznać mu prawdę ponieważ na nią zasługuje - Jesteś dla mnie najważniejszą osobą, pomimo naszych częstych kłótni, naprawdę mi na Tobie zależy, i chciałbym być dla Ciebie kimś więcej niż tylko przyjacielem, rozumiesz ? - W głębi duszy bałem się odpowiedzi Danny'ego ale czasu już nie cofnę, pozostało mi tylko czekać na odpowiedz, ponieważ po jego twarzy nie mogłem nic wywnioskować
- Steve, wrócimy do tej rozmowy w domu okej ?
- Okej - Chociaż, chciałem wiedzieć na czym stoję, ale najwyraźniej Danny potrzebuje czasu by móc przetrawić moje wyznania

Po 2 dniach lekarze wypuścili mnie do domu. Danny przez cały czas był z mną. Po powrocie do domu Danno na stole leżało pudełko które trzymał Jerry i kucyk z Origami, ale nie to przykuło moją uwagę, W kącie pokoju stała moja walizka, której ja nie przywoziłem
- Hmm Steve, po twoich wyznaniach w szpitalu, postanowiłem pojechać do twojego byłego domu, spakować wszystkie twoje rzeczy, i przywieść je tutaj, ponieważ od dziś mieszkamy razem - Danny podszedł do mnie i pocałował mnie w policzek, co lekko mnie zszokowało, ale najwyraźniej Danno czuję to samo
Podczas gdy wraz z moim chłopakiem siedzieliśmy w salonie oglądając film, ktoś zadzwonił do drzwi
- Ja otworzę Danny - powiedziałem i podszedłem ostrożnie do drzwi, była to Kono razem z Chinem i Adamem,a zaraz po nich wszedł Jerry
- Danny mamy gości - Zawołałem, a Danno momentalnie wstał i podszedł do drzwi
- Wchodźcie
Wszyscy usiedli w salonie i czekali aż ktoś coś wkącu  powie
- No to ten ... wraz z Danny'm mamy do was 2 wiadomości jedną przykrą a drugą w miarę dobrą, od której mamy zacząć ? - spytałem
- Steve, no o tej dobrej, jak zawsze - powiedzieli wszyscy razem
Przytuliłem mojego chłopaka i jednocześnie oznajmiliśmy naszej Ohanie z Five-O - Ja i Danny zostaliśmy parterami nie tylko w policji, ale także w życiu zawodowym
Nikt nie mógł uwierzyć w to co mówimy, ale Kono jednak się przełamała i podeszłą do nas jako 1
- Gratuluje wam, Cieszę się również z wami - i przytuliła nas obu razem, potem Chin i Adam
- Steve, a jaka jest ta zła wiadomość o której wspominałeś ? - spytał Chin
- Niestety ale ..- słowa o Max'ie i Lou nie chciały przejść mi przez usta, ale musiałem im to powiedzieć - Jerry i Lou nie żyją, znaleźliśmy ich z Danny'm 500 metrów stąd
Nastała niezręczna cisza, każdy z nas stracił kogoś bliskiego, tylko zachowanie Jerry'ego było dziwne

Goście rozeszli się, a my z Danny'm postanowiliśmy dokończyć zaczęty wcześniej film. Po filmie postanowiłem podzielić się z moim chłopakiem tym co myślę o zachowaniu Jerry'ego
- Kochanie, nie wydaję ci się że Jerry jest ostatnio jakiś dziwny ?
- Widzę, że jednak jesteś bystry - Danny drwił z mnie, ale już się do tego zdążyłem przyzwyczaić - Tak też to zauważył, myślisz że on ma coś wspólnego z śmiercią Maxa, Lou, Rachel i Lynn ?
- Będziemy musieli to sprawdzić, ale to może jutro ? - Pocałowałem Danny;ego w usta i poszedłem do kuchni

Po chwili usłyszeliśmy kolejny dzwonek, wspólnie podchodząc do drzwi, zastanawialiśmy się kto to może być. Otworzyliśmy ostrożnie drzwi, w progu stał młody chłopak, miał mniej więcej 16 lat
- Kim jesteś ? Zgubiłeś się ? - spytałem chłopaka
- Steve McGarrett ? To pan? - chłopak był przerażony
- Tak to ja, a o co chodzi? A ty jak się nazywasz młodzieńcze ? - chciałem dowiedzieć się więcej o tym dzieciaku
- Ja nazywam się Dean McGarrett - odpowiedział




Wiem że odbiegłem troszkę od fabuły, ale i tak mam nadzieję że się będzie podobać, i nie będziecie mnie hejtować za to że zrobiłem parę z Steve'a i Danny'ego :) Pozdrawiam i liczę na komentarze z ocenką <3
PS : Dziękuję że tak chętnie czytacie mojego bloga :) Jesteście super

10 komentarzy:

  1. Okey. Jak zawsze skomentuję bo inaczej nie moge. Po pierwsze znów się zgubilam. Za duży przeskok w akcji. Co się stało że Steve jest w szpitalu? Po drugie pomyliłeś imiona martwych bohaterów. Nie wiem już czy nie żyje Lou i Max czy Lou i Jerry. Po trzecie nie hejtuje cie za zrobienie pary z Danno i McGarrett 'a ale ni cholery mi się to nie podoba ☺ okey ale to twoja hostoria i niech tak będzie. Fajny pomysł z tym zakończeniem. Przez to czekam na dalszy ciąg! 😊😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, teraz zauważyłem że pomyliłem imiona :) Steve trafił do szpitala ponieważ zemdlał i Danny wezwał pogotowie. Z parą McDanno już myślałem na początku, ale teraz był wprost idealny moment by wcielić ten plan w życie że tak powiem :) Cieszę się że przynajmniej zakończenie się podoba :)

      Usuń
    2. Podoba mi się cała historia :) zapraszam do mojej już ostatniej części :)

      Usuń
    3. ja już twoje przeczytałem <3 też mi się bardzo podoba, tylko trochę za szybko skończyłaś jak dla mnie

      Usuń
    4. Wiem że za szybko ale wiesz brak pomysłu na kontynuację a nie chciałam przekoloryzować histori. Ale już mam w głowie kolejną sprawę więc niedługo bedzie kolejny post :)

      Usuń
  2. A jeszcze jedno pytanko imię DEAN jest przypadkowe czy SUPERNATURAL tez lubisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Supernatural też lubię, tylko bardziej się w Hawaii Five-O wkręciłem <3 ale kocham oba

      Usuń
    2. Widzę mamy podobny gust do seriali :) 👍😜

      Usuń
    3. hehe :) no widocznie tak :D

      Usuń